niedziela, 5 maja 2019

Lekki, zabawny serial, czyli "Cudotwórcy"


Tytuł: Cudotwórcy (oryginalny: Miracle Workers)
Twórca: Simon Rich
Zdjęcia: Brian Burgoyne
Produkcja: USA
Rok produkcji: 2019
Dwaj aniołowie próbują przekonać Boga, aby nie niszczył Ziemi i nie skazywał ludzkości na zagładę.



Do tego serialu podchodziłam z rezerwą. Wystarczył jeden odcinek, bym z niecierpliwością oczekiwała na kolejne. Jeśli szukacie czegoś lekkiego na wieczór, to "Cudotwórcy" Są dla Was. Cały sezon to zaledwie siedem niespełna trzydziestominutowych odcinków, więc całość trwa około trzech godzin. Ja po obejrzeniu ostatniego odcinka żałowałam, że to już koniec.

Największym i niekwestionowanym plusem tej produkcji jest Steve Buscemi w roli zblazowanego, zmęczonego życiem Boga, który bardziej jest zainteresowany jedzeniem i wysokoprocentowymi trunkami niż losami Ziemi. Wykreowany przez niego Stwórca jest dużym dzieckiem z mnóstwem absurdalnych pomysłów. To najlepsza postać serialu.


Ku mojemu zaskoczeniu, grający anioła Craiga Daniel Radcliffe też radzi sobie całkiem nieźle w komediowym wcieleniu. Jako pracownik Departamentu Wysłuchanych Próśb jest zamkniętym w sobie i bardzo nieśmiałym fachowcem od zadań specjalnych.  Całe dnie spędza w swojej podziemnej pracowni owinięty kocem. Udowadnia, że aby robić wielkie rzeczy, nie trzeba być przebojowym. W misji ratowania planety towarzyszy mu młoda i sympatyczna Eliza, która chce jak najlepiej, choć jej działania najczęściej przynoszą opłakane skutki. To naprawdę wybuchowy duet. 


Czy Ziemia przetrwa? Przekonajcie się sami i sięgnijcie po ten serial! Produkcja jest dostępna na HBO i HBOGO








Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza