sobota, 21 marca 2020

Film inny niż wszystkie - "Boże ciało" Jana Komasy


Reżyseria: Jan Komasa
Scenariusz: Mateusz Pacewicz
Premiera: 29 sierpnia 2019 (świat), 11 października 2019 (Polska)



Słyszałam o tym filmie bardzo dużo, zanim go obejrzałam. Gdy był wyświetlany w moim kinie, nie mogłam się wybrać na seans. Pozostawało czekać, aż pojawi się w jakimś serwisie VOD. Obecnie jest dostępny w Player VOD, wiem też, że Canal+ zamierza go w najbliższym czasie wyemitować.
"Boże Ciało" to historia dziewiętnastoletniego Daniela, który po opuszczeniu poprawczaka na skutek pewnego zbieguy okoliczności zaczyna udawać księdza w niewielkiej miejscowości. Realizuje coś, czego od dawna pragnął, nie dla własnej korzyści, robi to "z powołania".
Świetny scenariusz Mateusza Pacewicza pokazuje, jak wiele może się zmienić w lokalnej społeczności pod wpływem przybysza z zewnątrz. Mężczyzny, któremu prawie wszyscy ufają, bo przecież jest księdzem.
Rola Bartosza Bieleni jest bardzo rozbudowana psychologicznie, a ten młody aktor znakomicie sobie z nią poradził. Jego gra jest naturalna, niewymuszona. Kiedy krzyczy - jego krzyk rozsadza bębenki, gdy się śmieje, widz śmieje się razem z nim. Zapamiętajcie to nazwisko, bo warto!


Film Komasy pokazuje odcienie szarości, to, że nie wszystko musi być w życiu czarno-białe, aby być tylko dobre lub złe. Genialnie są w tym filmie ukazane mechanizny funkcjonowania małej społeczności, w której wszyscy się znają, to, jak krzywdząca potrafi być ludzka opinia, napiętnowanie. Obraz na długo zostaje w pamięci. 
Z ręką na sercu muszę przyznać, że to najlepszy polski fil, jaki widziałam od kilku lat. I być może niektórzy uznają moją opinię za herezję, ale nawet nagrodzona Oscarem "Zimna wojna" nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Gorąco polecam!!!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza